[80] PRZEDPREMIEROWO Amos Towles ,,Dżentelmen w Moskwie”

Bardzo często o naszym życiu decyduje przypadek. Z jego powodu spokojne i ustabilizowane chwile mogą w oka mgnieniu zmienić się nie do poznania. Zdarza się nawet, że z powodu błahej rzeczy dokonują się tak znaczące zmiany, że zaważą one na naszym całym dotychczasowym życiu. Tak staje się w przypadku bohatera najnowszej powieści Amosa Towlesa.

Hrabia Rostow jest przystojnym, szarmanckim i lubiącym przepych dżentelmenem. Zamieszkuje luksusowy apartament w moskiewskim hotelu Metropol, w którym oddaje się typowo ,,męskim” czynnościom, czyli czytaniu gazet, piciu kawy, przyjmowaniu znajomych i dyskusjach o współczesnym świecie. Życie w hotelu przebiega bez jakichkolwiek problemów do czasu, gdy hrabia zostaje wezwany przed oblicze służb. Z powodu jednego wiersza napisanego kilka lat wcześniej zostaje pozbawiony dotychczasowych przywilejów i zyskuje status więźnia. Z elegancko urządzonego apartamentu zostaje zdegradowany do nędznej izdebki, w której z wielkim trudem mieści się łóżko. Zabiera najpotrzebniejsze rzeczy w tym rodzinne pamiątki i postanawia przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Mimo aresztu domowego stara się nadal być pogodnym i obdarzonym niezwykłym poczuciem humoru człowiekiem.

Przy pomocy kilku przyjaciół z hotelowego personelu tworzy miejsce, które będzie w stanie nazywać domem dopiero po wielu latach. Wraz z rezolutną dziewczynką lubiącą żółty kolor eksploruje nieznane mu dotychczas pomieszczenia Metropolu. Trafiają do kuchni, pralni, schowka z rzeczami znalezionymi i do pracowni szwaczki. Nasz bohater przekonuje się, że hotel to miejsce fascynujące, którego pracownicy nie tylko dbają o komfort każdego gościa, ale tworzą gościnną i niemalże domową atmosferę.

Hotel Metropol pełni w powieści bardzo znaczącą rolę. Jest nie tylko miejscem, w którym zatrzymują się różnorodni goście, począwszy od znamienitych obywateli całego świata po przedstawicieli środowiska artystycznego i komunistycznych oficjeli. Dla Rostowa i jego przyjaciół hotel staje się miejscem szczególnym, namiastką domu. To w jego pomieszczeniach hrabia nawiązuje przyjaźnie, przeżywa chwile miłosnego uniesienia z pewną aktorką oraz poznaje uroki ojcostwa i związaną z nim odpowiedzialność. Metropol mimo zachodzących zmian związanych z ustrojem komunistycznym okazuje się ostoją braku zmian. Wydaje się nietknięty jakimikolwiek przemianami. Mimo znaczących przemian społeczno-politycznych życie i praca w tym hotelu pozostają niezmienne. Pracownicy dbają o komfort gości, a Metropol zdaje się dobrze naoliwioną maszyną, która doskonale funkcjonuje w każdym najmniejszym aspekcie.

Dużą rolę w tej powieści pełnią przedmioty. Wiszący na ścianie obraz staje się nośnikiem wspomnień nie tylko o ukochanej siostrze, lecz również rodzinnym majątku o znaczącej nazwie Leniwagodzina. Rostow przypomina sobie dzieciństwo i sielską atmosferę tamtych lat. Z nutką nostalgii rozmyśla o dawnych czasach i typowo dżentelmeńskim sposobie życia. Z kolei pamiątkowy zegar, który dzwoni tylko dwa razy w ciągu doby, wykonany na polecenie jego dziadka przywołuje wspomnienia o dziadku, który rankiem pracował, by popołudniu móc spędzać czas z rodziną. W tym kontekście przywoływana jest również nostalgiczna refleksja nad znaczeniem czasu i jego upływem.

W ,,Dżentelmenie w Moskwie” wszechobecna jest tęsknota tytułowego bohatera za kulturą i tradycją dawnej Rosji, ojczyzny Czajkowskiego, Tołstoja, Puszkina i innych znaczących przedstawicieli środowiska artystycznego. Hrabia Rostow tęskni nie tylko za literaturą i muzyką, którą wielokrotnie słyszał w salonach arystokratów, ale przede wszystkim za minionym sposobem życia. Gdzie podziały się konwenanse, inspirujące filozoficzne dysputy o literaturze i sztuce, umiłowanie estetyki i kultury, z którą obcowało się w operze, teatrze, czy podczas codziennej lektury książki? Tęsknota za wielkimi czynami i dżentelmeńskim stylem widoczna jest w każdym słowie, geście i zachowaniu bohatera, który wydaje się nieco staroświecki nowemu pokoleniu towarzyszy pracujących w fabrykach.

Oprócz losów Rostowa na przestrzeni ponad 30 lat, czytelnik pilnie śledzi przemiany zachodzące w Rosji, która z mocarstwa staje się krajem komunistycznym. Na tle codziennych małych i większych problemów pracowników moskiewskiego hotelu ukazane zostają najważniejsze zmiany związane z rządami Stalina i jego podwładnych. Powstawanie fabryk, pozorne działania ku chwale partii, zsyłki niewygodnych obywateli na Syberię to tylko niektóre działania oszczędnie wspominane przez autora.

Podsumowanie:

,,Dżentelmen w Moskwie” to nietuzinkowa powieść, która zachwyciła mnie już od pierwszych stron. Klimat zmieniającej się Rosji tworzony jest na podstawie relacji  człowieka, który utracił przywileje należne jego pozycji społecznej i przeplatany jest fragmentami z literatury i filozofii, które doskonale uzupełniają przemyślenia Rostowa.

 Premiera: 25 września!

Ocena: 6/6

Informacje o książce:

  • Amor Towles
  • Dżentelmen w Moskwie
  • Tłumaczenie: Anna Gralak
  • Oprawa twarda z obwolutą
  • Liczba stron: 560
  • Wydawnictwo: Znak literanova
  • Rok wydania: 2017

Bardzo dziękuję Wydawcy za możliwość przeczytania tej niezwykłej powieści:

[79] Podróż w głąb siebie – Kerry Lonsdale ,,Nigdy nie zapomnę”

 

Aimee to młoda kobieta, która ma poślubić Jamesa, wieloletniego ukochanego, przyjaciela z dzieciństwa i swoją pierwszą wielką miłość. Niestety plany wspólnej przyszłości ulegają drastycznej zmianie. Dzień ślubu, mający przynieść spełnienie marzeń, staje się powodem traumy, bo zamiast uroczystości małżeńskiej Aimee musi uczestniczyć w pogrzebie ukochanego. Nasza bohaterka szybko pogrąża się w rozpaczy i nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanego mężczyzny. Jej życie, wszystkie piękne plany legły w gruzach w jednej chwili. Mimo wysiłków rodziny i przyjaciół, dziewczyna nie może przystosować się do nowej sytuacji. W dodatku zamieszanie w jej życiu powoduje tajemnicza kobieta, która twierdzi, że James żyje, a zadaniem jego narzeczonej jest podróż, podczas której pozna odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania. Podróż mająca na celu poszukiwanie Jamesa stanie się przełomem w życiu Aimee, w którym kobieta dowie się wiele o samej sobie. Będzie miała okazję zrewidować dotychczasowe poglądy i zastanowić się nad własnym życiem. Do tego zamieszania dołącza również przystojny fotograf, który szybko staje się powiernikiem Aimee i kolejnym powodem zmąconego spokoju.

Zazwyczaj lubiłam te samotne poranki, gdy zagniatałam ciasto na cały dzień. Doceniałam ów moment rytmicznego zapamiętania, który odkryłam już w dzieciństwie, kiedy mama nauczyła mnie piec. Powtarzalne ruchy zazwyczaj pozwalały myślom odpłynąć, planować resztę dnia, wybiegać ku przyszłości, spoglądać wstecz. Ale nie dziś. Tego dnia ciasto lepiło mi się do rąk jak przeżuta guma do podeszwy buta. Jakie to irytujące. Przypominało mi, że wszystkie godziny spędzone na planowaniu przyszłości były całkowicie pozbawione sensu. Bo przyszłość już nie istniała.

Powieść Kerry Lionsdale to dobrze napisana, pełna emocji książka, która na długo pozostanie w pamięci czytelnika. Jak każdy debiut nie jest pozbawiona drobnych potknięć. Mimo tego opowieść o poszukiwaniach ukochanego mogę uznać za jedną z lepszych książek obyczajowych, jakie ostatnio czytałam. Szczególnie emocjonujące jest zakończenie powieści, które po prostu wbija w fotel i pozostawia w czytelniku nutkę niedosytu.

Uwaga czytelnika skierowana jest głównie ku Aimee, która jest nietuzinkową bohaterką wzbudzającą w czytelniku wiele emocji. Empatia odbiorcy  skierowana ku niej widoczna jest głównie w scenach dotyczących rozpaczy po stracie ukochanego, kiedy dziewczyna nie widzi sensu życia i rozpamiętuje wspólne chwile. Sytuacja, w której się znalazła powoduje, że dziewczyna zaczyna zachowywać się bardzo specyficznie. Czasami jej decyzje są zupełnie nieprzemyślane i bardziej przypominają kaprysy kilkuletniego dziecka. Bardzo często działa pod wpływem impulsu, bez zastanowienia. Ale nietrudno się jej dziwić – straciła ukochanego, który był również jej wieloletnim przyjacielem, jej życie straciło sens. Aimee bardzo trudno pogodzić się z myślą o śmierci Jamesa i faktem, że wspólnie planowana przeszłość już nigdy się nie spełni. Dlatego, kiedy po wielu miesiącach żałoby, w jej życiu pojawia się czarujący fotograf, to dziewczyna nie patrzy na niego jak na nowego partnera, lecz widzi go jako przyjaciela i powiernika. Czy w porę uda się jej zauważyć, że on ją kocha? Czy Aimee okaże się gotowa na nowy związek i ostateczne pożegnanie z Jamesem.

Wpatrywał się we mnie z niedowierzaniem, a moje serce pękło w tym momencie na dwoje. Jedna część należała do Jamesa. Drugą zostawiłam z Ianem.

Nigdy nie zapomnę, to wzruszająca opowieść o wielkiej miłości, która wydaje się być tak silną, że jest zdolna pokonać wiele przeciwności losu. Uczucie, którym Aimee darzy Jamesa to również przyjaźń, bezgraniczne zaufanie i oddanie. Taka miłość bardzo rzadko się zdarza!

Oprócz grania na emocjach czytelnika autorka serwuje mu kilka chwytów znanych z powieści sensacyjnych. W pewnej chwili Aimee staje się ,,detektywem”, który próbuje zgłębić tajemnicę śmierci ukochanego. Podąża za wskazówkami zostawionymi przez tajemniczą kobietę, która wydaje się wiedzieć o Jamesie znacznie więcej niż może wyjawić. Czy jest możliwe, że jej ukochany żyje, a prawdę o jego miejscu pobytu zna członek rodziny?

Na równi z zagadką zniknięcia narzeczonego głównej bohaterki uwagę czytelnika przyciągają specyficzne relacje pomiędzy członkami rodziny Jamesa. W szczególności jego kuzyn budzi zaciekawienie i jednocześnie niepokój, kiedy podczas licznych retrospekcji prowadzonych z punktu widzenia Aimee, wychodzi na jaw jego dziwne zainteresowanie dziewczyną. Relacje między członkami rodziny okazują się napięte i pełne mrocznych tajemnic, które mogą popchnąć ku zbrodni.

Nie był to nagły zwrot w uczuciach, raczej stopniowa ewolucja, jakby miłość dojrzewała we mnie jak motyl rozwijający powoli skrzydła po opuszczeniu kokonu. Zaczęłam zauważać rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi.

Powieść Nigdy nie zapomnę Kerry Lonsdale to interesujący debiut, który powinien przypaść do gustu czytelniczkom lubiącym opowieści o uczuciach. Autorka posiada dar interesującego i niezwykle lekkiego sposobu opowiadania historii życiowej głównej bohaterki. Zgrabnie łączy elementy powieści obyczajowej z wątkiem sensacyjnym i zagadką zaginięcia Jamesa. W opowieść o poszukiwaniach ukochanego wplata kalejdoskop skrajnych emocji, które targają również czytelnikiem. Początkowy smutek i wszechogarniająca tęsknota wynikające z tragedii jaka spotkała główną bohaterkę powoli przechodzą w niepewność i chęć rozprawienia się z przeszłością. Na oczach czytelnika Aimee przechodzi zmianę z ogarniętej żalem narzeczonej, która po stracie ukochanego nie widzi sensu życia, w kobietę pewną siebie, która dojrzewa do zmian. Bohaterka popełnia liczne błędy, zbyt mocno trzyma się nadziei na odzyskanie Jamesa, ale to właśnie te potyczki z losem, powodują, że jest postacią bardzo ludzką, pełną sprzeczności, która mimo swojego wieku nadal nie wie, co chce robić w życiu. Aimee to bohaterka, która łączy w sobie cechy wielu współczesnych młodych kobiet, które zastanawiają się, czy warto walczyć o marzenia.

Moja Ocena: 5/6 

Informacje o książce:

  • Kerry Lonsdale
  • Nigdy nie zapomnę
  • Tłumaczenie: Aleksandra Kamińska
  • Oprawa miękka
  • Wydanie: pierwsze
  • Data pierwszego wydania: 2017-08-14
  • ISBN: 978-83-240-4951-6
  • Liczba stron: 400
  • Wydawca: Wydawnictwo Znak
  • Format: 140x205mm

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawcy :-)

[77] Wiedza może być niebezpieczna – Arturo Perez-Reverte ,,Misja: Encyklopedia”

Będąc małą dziewczynką uwielbiałam powieści przygodowe. Z wypiekami na twarzy czytałam o przygodach muszkieterów z książek Dumasa. Bacznie śledziłam również losy bohaterskich postaci Waltera Scotta. Po wielu latach poczułam to samo uczucie ekscytacji połączonej z dziecięcą ciekawością świata, gdy w moje ręce trafiła seria o przygodach kapitana Alariste pióra Arturo Pereza-Revertego. Całkowicie wsiąkłam w świat przygód, pościgów oraz dworskich intryg. Ponownie zachwyciłam się klimatem dawnej historii ukazanej na tle przygód bohaterów za sprawą powieści Misja: Encyklopedia.

Konstrukcja powieści jest trójdzielna. Pierwsza część to opowieść o wysłannikach Hiszpańskiej Akademii Królewskiej, którzy wyruszają w podróż do Paryża, aby kupić 28 tomów słynnej ,,Encyklopedii”. Ówczesne jedyne źródło wiedzy ogólnej miało uzupełniać powstały w tym czasie ,,Słownik języka hiszpańskiego”. Bibliotekarz Hermógenes Molina oraz emerytowany brygadier marynarki don Pedro Zárate y Queralt nie spodziewają się, że wyprawa będzie obfitować w wiele niebezpieczeństw.

Drugi motyw stanowią starania don Manuela Higueruela, wydawcy ultrakonserwatywnego „Cenzora literackiego”, oraz Justo Sáncheza Terróna, przygotowującego ,,Słownik rozumu”. Panowie w obawie przed konkurencją wynajmują dawnego kawalerzystę Pascuala Raposo, aby przeszkodził Molinie i Záratemu. Jego zadaniem jest zniszczenie Encyklopedii w momencie, w którym znajdzie się ona w rękach akademików.

Na drodze dzielnych poszukiwaczy wiedzy staje wiele interesujących postaci, z których najważniejszą wydaje się kleryk Bringas. Hiszpański emigrant również szuka Encyklopedii i dołącza do eskapady. Przy okazji obżera się na ich koszt smacznymi frykasami, choć jawnie piętnuje paryskie rozpasanie. Pojawienie się tej postaci stanowi doskonały moment dla autora. Wtedy pozwala on sobie na zaznajomienie czytelnika ze sporem między katolickimi wstecznikami i oświeceniowymi postępowcami. Ich konflikt stanowi istotną część powieści.

Trzecia część tej powieści jest zaskakująca i pozornie niepasująca do poprzednich. Jest to wątek autotematyczny, dotyczący warsztatu pisarza. Reverte dzieli się z czytelnikiem tajnikami pracy. Opowiada jak zbiera materiały, kupuje stare mapy i księgi, prosi o pomoc konsultantów historycznych. Okazuje się, że podążanie śladem Moliny i jego towarzysza jest wspaniałą rozrywką i niezapomnianą przygodą:

„Niewiele znam przeżyć równie przyjemnych jak to, kiedy ruszam krokiem myśliwego na polowaniu, szukając elementów, z których tworzy się opowieść – wchodzę do budynku, idę ulicą i decyduję, czy to miejsce jest dobre, czy wykorzystam je w mojej historii. Wyobrażam sobie, jak postaci poruszają się w tym właśnie otoczeniu, czy siedzą dokładnie tam gdzie ja i patrzą na to samo, na co ja patrzę”.

Moje wrażenia:

Książki Arturo Pereza-Revertego to doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu. Jego twórczość wyróżnia doskonale zbudowany wieloletnim doświadczeniem warsztat pisarski. Niewielu współczesnych autorów potrafi tak jak on bardzo plastycznie ukazywać wydarzenia. Reverte idealnie łączy historie odkrywane w archiwach z przygodową atmosferą pełną intryg, walk i pościgów. Jego powieści przesycone są klimatem epoki połączonym z awanturniczo-przygodową otoczką znaną z powieści płaszcza i szpady. Efektowna opowieść o zdobyciu Encyklopedii przykuwa uwagę czytelnika mimo, że już od początku jest świadomy, że misja bohaterów zakończyła się sukcesem, ponieważ oprawione w skórę 28 tomów nadal przebywa w akademii w Madrycie. Nie znamy jedynie przebiegu tej wyprawy. W tym momencie wkracza na arenę Reverte, który snuje własną wizję uzupełnioną filozoficzną dyskusją dotyczącą tradycji i nowoczesności, która prowokuje czytelnika do zastanowienia się nad potęgą wiedzy. W tym sporze zwraca uwagę na rolę uprzedzeń i fanatyzmu.

,,Misja: Encyklopedia” to powieść niebanalna, jedyna w swoim rodzaju, która spodoba się zwłaszcza entuzjastom autora. Wielbiciele przygodowych fabuł również będą usatysfakcjonowani bogactwem perypetii, które czekają na bohaterów. Na uwagę zasługują plastyczne opisy wydarzeń oraz kreacje nietuzinkowych postaci, które szybko zyskują sympatię czytelnika. Serdecznie polecam tę książkę!

Ocena: 6/6

Informacje o książce:

• Arturo Perez-Reverte
• Misja: Encyklopedia
• Tłumaczenie: Joanna Karasek
• Liczba stron: 536
• Znak
• Oprawa twarda
• Wydanie: pierwsze
• Data pierwszego wydania: 2017-05-22
• ISBN: 978-83-240-4544-0
• Format: 140x205mm

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawcy :-D

[76] Recenzja przedpremierowa! Zbigniew Zborowski ,,Skaza”

 

Zarys fabuły

W jednym z warszawskich mieszkań zostają znalezione zwłoki doktorantki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Kobieta została zabita perfekcyjnym uderzeniem, które spowodowało przerwanie rdzenia kręgowego. Tak zabić może tylko zawodowiec.

Wezwana na miejsce policja chce jak najszybciej zamknąć sprawę. Jeden z członków grupy mającej zbadać sprawę, podkomisarz Bartosz Konecki, szybko przekonuje się, że nie ma do czynienia z rutynowym śledztwem.

Wrażenia po lekturze

W najnowszej powieści Zbigniew Zborowski proponuje czytelnikowi połączenie współczesnej sprawy kryminalnej z przejmującą historią rodziny rozciągniętą w perspektywie wielu lat począwszy od 1934 roku i powiązaną z eksperymentami niejakiego Bola Kochańskiego, asystenta w Katedrze Fizyki Eksperymentalnej Uniwersytetu we Lwowie. Znaczącą rolę w retrospektywnej części powieści spełnia tajemniczy dziennik przekazywany z pokolenia na pokolenie, który podróżuje niemalże przez cały świat i staje się obiektem zainteresowania służ wywiadowczych. Spisany w języku polskim stanowi dla obcokrajowców zagadkę i budzi przypuszczenia, że zawiera tajne zaszyfrowane informacje, które mogą wpłynąć na losy świata. Jaka jest jego prawdziwa historia i co zawiera? Tego nie mogę zdradzić.

Powieść Zborowskiego należy czytać z ogromną uwagą i w skupieniu. Początkowo autor ,,bombarduje” czytelnika różnymi planami czasowymi i miejscami akcji oraz mnogością postaci, co może nieco utrudniać wciągnięcie się w fabułę. Ale wraz z rozwojem akcji i powolnym wypełnianiem miejsc niedookreślonych retrospekcje okazują się doskonale uzupełniać współczesne śledztwo Koneckiego.

Autor sięgnął po rozpowszechniony i troszkę oklepany model policyjnego funkcjonariusza, który po osobistej traumie stara się powrócić do zawodu i udowodnić, że nadal potrafi dobrze wykonywać swoją pracę. Wcześniej młody podkomisarz odznaczał się bystrością umysłu oraz fotograficzną pamięcią, a obecnie jest byłym alkoholikiem, który próbował odebrać sobie życie. Czy sprawa morderstwa doktorantki sprawi, że znów zaangażuje się w rozwiązywanie kryminalnych zagadek i swoją przenikliwością zaskoczy kolegów?

Na uwagę zasługują kreacje bohaterów drugoplanowych, a zwłaszcza postaci z retrospekcji. Są to silne kobiety, które walczą z męską dominacją oraz mężczyźni, którzy próbują rozpocząć spokojne i ustabilizowane życie po wojennych przeżyciach. W tych osobistych dramatach czytelnik może zauważyć pokłosie wielu ważnych wydarzeń historycznych oraz wspomnienia własnej rodziny.

Niestety jest jeszcze kwestia, która znacząco wpłynęła na moją dostateczną ocenę. Przedstawieni w powieści funkcjonariusze policji są wyjątkowo opieszali i pozbawieni jakichkolwiek zdolności dedukcji. Śledztwo prowadzą bardzo powierzchownie, zdarza się im ,,na siłę” poszukiwać dowodów na winę osoby, którą podejrzewają. Okazują się przy tym wyjątkowo niekompetentni. Taki jest również Konecki. Skupiony jedynie na własnej historii życiowej, pochłonięty cierpieniem, często okazuje się głuchy i ślepy na znaczące ślady. Jest agresywny, szowinistyczny i totalnie zamroczony. Popełnia rażące błędy i dochodzi do absurdalnych wniosków. Taki główny bohater zupełnie do mnie nie przemówił i, szczerze mówiąc, miałam co do tej postaci inne oczekiwania. Mimo tego, że powieść czytało mi się bardzo dobrze, a historia mnie urzekła, to jednak czułam pewien niedosyt.

Podsumowanie

Powieść Skaza czyta się bardzo dobrze i z niesłabnącą uwagą. Książka jest wciągająca, pełna wielu zwrotów akcji oraz różnorodnych bohaterów, którzy szybko zyskają sympatię czytelnika. Autorowi udało się połączyć kilka płaszczyzn czasowych i stworzyć wzruszającą historię rodzinną, która okazuje się kluczem do współczesnej zbrodni. To świetna rozrywka, która spodoba się czytelnikowi, ale koneserzy gatunku mogą odczuwać pewien niedosyt.

Ocena: 4,5/6

Informacje o książce:

  • Zbigniew Zborowski
  • Skaza
  • Seria: Podkomisarz Konecki
  • Tom: 1
  • Oprawa miękka
  • Wydanie: pierwsze
  • Data pierwszego wydania: 31-07-2017
  • ISBN: 978-83-240-3790-2
  • Liczba stron: 400
  • Znak literanova
  • Format: 144x205mm
  • Rok wydania: 2017
  • Cena katalogowa: 36,90 zł

 Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję Wydawcy :-D

 

 

[75] Mroczne miasto i jego sekrety – Łukasz Stachniak ,,Czarny charakter”

Pamiętacie powieść Zły Leopolda Tyrmanda? Ten mroczny, niepokojący klimat z wielkim miastem w tle? Otóż za sprawą powieści Łukasza Stachniaka możecie znów poczuć tą gęstą i duszną atmosferę. Wystarczy tylko przekroczyć próg domu i wejść w środowisko warszawskich przestępców.

Czarny charakter Łukasza Stachniaka to przekrojowa opowieść o ludziach żyjących na marginesie społecznym. Wraz z nimi czytelnik poznaje nieznane dotąd oblicze Warszawy – miasta, w którym rządzą gangi. Miasta, w którym brutalne mordy i wstrząsające zbrodnie są na porządku dziennym. Miasta pełnego skorumpowanych policjantów, którzy wabieni możliwością łatwego zarobku zgadzają się tuszować działalność przestępców, w tym także płatnych zabójców.

Przewodnikiem po przedwojennej, okupowanej i stalinowskiej Warszawie jest Ładeczek Lazjer. Siedmioletni syn poborcy haraczy, którego dziadek pracuje dla najgroźniejszych gangsterów, z łatwością porusza się po przestępczym półświatku. Zwiedza spelunki, mroczne piwnice, burdele i inne miejsca o złej sławie. W tym zbrodniczym raju żyją również dzieci, które od najmłodszych lat zanurzają się w tej wszechobecnej ohydzie. Część z nich mieszka w burdelu, chłopcy uczą się technik fałszerskich i trików złodziejskich. Największym marzeniem takiego dziecka zbrodniczego miasta nie jest nowa piłka, czy lalka. Ono marzy o dokładnym poznaniu złodziejskiego fachu. Chce nauczyć się niezwykle trudnej sztuki podrabiania banknotów.

W głównej mierze obraz stolicy jest mroczny i przesiąknięty wszechobecną zbrodnią, ale narrator pozwala czytelnikowi poznać również bardziej ludzką twarz rzezimieszków. Mimo, że mieszkańcy Ścieku żyją poza granicami prawa, to nadal okazują emocje i uczucia, o które czytelnik by ich nie podejrzewał. Wielka miłość, przyjaźnie skłonne do poświeceń, przywiązanie to namiętności nieobce również przestępcom.

Główną zaletą Czarnego charakteru jest niezwykły klimat świata zanurzonego w przestępczym bagnie. Tworzą go nie tylko barwne, nieco kronikarskie opisy  działające na wyobraźnię czytelnika. Urzekający jest również język tej opowieści, bo zastosowana przez autora gwara warszawska połączona ze specyficznym humorem doskonale oddaje atmosferę tamtych lat.

Dlatego kieruję w stronę autora słowa uznania. Udało mu się stworzył bardzo spójną, barwną i sugestywną wizję stolicy widzianej oczami przestępców. Oddając głos negatywnemu bohaterowi sprawił, że czytelnik poznał nie tylko środowisko moralnej zgnilizny, ale również mógł zagłębić się w ludzkiej psychice. W ten sposób udało się mu pokazać, że zbrodniarze są również ludźmi, którzy mają swoje marzenia i potrzeby oraz którymi targają różne namiętności. Okazuje się bowiem, ze nie każdy przestępca jest zły do szpiku kości – część z nich po prostu nie miała możliwości wyrwać się z tego bagna i ,,odziedziczyła” przestępczą smykałkę.

W swoich zachwytach nad powieścią mogę pokusić się również o stwierdzenie, że bohaterem tej powieści są nie tylko dwaj przyjaciele połączeni pragnieniem zemsty, ale również Warszawa. Stolica wyrasta na zbrodnicze miasto zła, które powoduje powolny upadek człowieka i wpędza go w zamknięte koło zbrodni. Ten motyw doskonale znany z kryminałów noir okazał się świetnym sposobem na opisanie rozwoju i osobistej historii miasta odbitej w zwierciadle polskiej historii. W tym przypadku uwidacznia się doskonale przygotowany przez autora warsztat badawczy oraz trud, który włożył w przygotowaniu trzech wizji Warszawy – wolnej, zniszczonej i znajdującej się w niewoli.

Czarny charakter to powieść, której nie wypada nie znać. Stylizowana na reportaż o mieście historia zbudowana za pomocą niespiesznej narracji, która powoli buduje atmosferę miejsca. Przestępcza Warszawa, dotąd kojarzona głównie z kabaretami, nocnym hulaszczym życiem i blichtrem, pokazana w perspektywie zmian historycznych. To wszystko okazuje się przepisem na literacki sukces. Ponadto świetnie zbudowane postaci, do których czytelnik szybko się przywiązuje, i nęcący, skrywający wiele tajemnic przestępczy półświatek gwarantują zarwane noce spędzone przy tej powieści.

Ocena: 6/6

Informacje o wydaniu:

  • Łukasz Stachniak
  • Czarny charakter
  • Liczba stron: 544
  • Wydawca: Znak Horyzont
  • Format: 140x205mm
  • Rok wydania: 2017
  • Wydanie: pierwsze
  • Oprawa twarda

Za egzemplarz dziękuję Wydawcy 

[73] Recenzja przedpremierowa. Prus znany i nieznany – Monika Piątkowska ,,Prus. Śledztwo biograficzne”

Mimo, że matura z języka polskiego już za nami, to warto wspomnieć o autorze, który często spędzał sen z powiek uczniom przygotowującym się do egzaminu. Mowa o Bolesławie Prusie, czyli Aleksandrze Głowackim, którego Lalkę uczniowie znają niemalże na pamięć.

O jego utworach nadal powstają interesujące prace naukowe, mimo, że panuje przekonanie, że wiemy o nich już wszystko. Jest również wiele publikacji poświęconych twórczości pisarza, które częściowo odnoszą się również do jego życia. Jednakże mimo dość dużej ich ilości, okazuje się, że jeszcze wielu rzeczy o Prusie nie wiemy. I wtedy z pomocą może nam przyjść książka Moniki Piątkowskiej Prus. Śledztwo biograficzne, która ma premierę już 10 maja 2017 roku.

Monika Piątkowska – dziennikarka, pisarka. Studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim dziennikarstwo i politologię, pracowała w dziale reportażu „Gazety Wyborczej”. Autorka Życia przestępczego w przedwojennej Polsce, powieści Krakowska żałoba, zbioru opowiadań Nikczemne historie oraz zbiorów felietonów Talki w wielkim mieście, Talki z resztą (wraz z mężem Leszkiem Talko).

Autorka książki dzieli się z czytelnikiem efektami żmudnego podążania rozproszonymi śladami. Po zapoznaniu się z materiałami zawartymi w archiwach i źródłach z epoki połączonych z wnikliwą analizą jego twórczości udało się dziennikarce stworzyć pełen zupełnie inny obraz pisarza. Monika Piątkowska ukazuje czytelnikowi trzy oblicza znanego autora: studenta i guwernera Aleksandra Głowackiego, piszącego opowiadania autobiograficzne Jana w Oleju oraz autora powieści historycznych Bolesława Prusa.

Obszerne dziennikarskie śledztwo ukazujące Prusa nie tylko jako uznanego pisarza i popularyzatora idei pozytywistycznych, ale przede wszystkim jako człowieka. Autorka stara się odbrązowić wizerunek pisarza i nadać mu bardziej ludzki wymiar. Snuje fascynującą opowieść nie tylko o twórczości pisarza, ale przede wszystkim o jego życiu prywatnym. Z cytowanych przez nią opinii znajomych Prusa udaje się jej zbudować obraz człowieka inteligentnego, zabawnego, często krytycznego, wokół którego narosło wiele mitów. Autorka stara się z nimi polemizować i ukazywać życie prywatne Prusa na tle jego twórczości oraz relacji z bliskimi osobami. Wskazuje również, że w jego utworach można znaleźć słowa klucze, które pozwalają na lepsze poznanie tego cenionego twórcy.

Za jeden z najciekawszych fragmentów uważam fragment poświęcony życiu uczuciowemu pisarza. Wynika z niego, że w okresie studenckim Prus był żywo zainteresowany płcią przeciwną:

,,W swoich utworach Aleksander lubił nieco kokietować czytelnika i przedstawiać się światu jako nieśmiały, romantyczny adorator, lecz nie było to jego prawdziwe oblicze. Nigdy nie pisał wprost o swoich doświadczeniach seksualnych, ale zostawiał w utworach tropy, które pozwalają sądzić, że już na studiach miał się nie tylko za znawcę kobiecego ciała, ale także za zdolnego, namiętnego i doświadczonego kochanka. W jednym z późniejszych opowiadań Poeta i świat, puszczając oko do czytelnika, Aleksander wyznawał, że w młodości zajmował się zbieraniem materiałów do poematu o rozpustnym życiu Nerona. „Mój Boże! ile znałem panien, które (…) patrzyły na mnie z podziwem i byłyby mi niezawodnie oddały serca. Ale wówczas zajmował mnie pierwszy rozdział »Nerona«!…”. Tytuł tego rozdziału brzmiał Orgia.”

Co więcej uchodził za znawcę kobiecego ciała, które mógł śmiało eksplorować przebywając z dala od rodziny. Jako jeden z wielu anonimowych ludzi w wielkim mieście mógł bez skrępowania obserwować kobiety:

,,Zwracał uwagę na wyraźne, ciemne brwi, czarne oczy dziewczyny i nieco ciemniejszy kolor skóry. Lubił brunetki, gustował w semickiej urodzie, a jego wzrok przyciągały te kobiety, które miały bujne, macierzyńskie kształty. W felietonach opiewał przede wszystkim obfite biusty, zgrabne łydki, delikatne dłonie i małe stopy. Cenił bujne włosy, gładką skórę i spoistość ciała – otyłość i brak proporcji odstręczały go. Lubił zdobywać kobiety i wydaje się, że w przeciwieństwie do wielu mężczyzn swojej epoki nigdy nie gustował w domach publicznych. Jako publicysta pisał o prostytucji bez moralizowania. Była dla niego jeszcze jednym smutnym przejawem biedy, braku opieki i hipokryzji społecznej […]”.

Młody Głowacki zyskał sobie sympatię wielu studentów, którzy często żartowali na jego temat. Szczególnie wyśmiewali jego wygląd i uważali, że raczej nie zyska powodzenia u pań. Jeden z nich, Gustaw Doliński otwarcie oceniał przyjaciela jako mężczyznę brzydkiego:

„Zapomniany od natury, wiedział, iż tylko na śmieszność by się wystawił, gdyby tą zewnętrznością chciał imponować ludziom. (…) Był jednym z tych ludzi, których powierzchowność najgorsze robi wrażenie”.

Moja ocena

Książka Moniki Piątkowskiej poświęcona Bolesławowi Prusowi to publikacja przeznaczona nie tylko dla miłośników jego twórczości. W tej niezwykle interesującej i wciągającej biografii można znaleźć wiele smaczków dotyczących tych etapów życia pisarza, o których nie mieliśmy pojęcia. Dziennikarka zgrabnie łączy w sobie umiejętności detektywa, który stara się poskładać strzępki informacji w spójną całość oraz wrażliwość psychologa, który ma na celu ukazanie pełnowymiarowego portretu genialnego pisarza. Z kart tej biografii wyłania się człowiek inteligentny, oczytany, ale niedoceniany i owładnięty zazdrością o sławę Sienkiewicza.

Śledztwo dotyczące Prusa jest również przeznaczone dla przedstawicieli środowiska naukowego, którzy w tej publikacji znajdą liczne odniesienia do materiałów archiwalnych, których spis został ujęty w formie obszernej bibliografii. Ponadto dzięki kalendarium można dokładnie zapoznać się z życiem i twórczością pisarza.

Publikację wzbogacają również przepiękne ilustracje Kazimierza Manna, które są stylizowane na XIX-wieczne szkice.

Ocena: 6/6

Informacje o wydaniu:

  • Monika Piątkowska
  • Prus. Śledztwo biograficzne
  • Oprawa twarda
  • Liczba stron: 400
  • Wydawnictwo: Znak
  • Data wydania: 10 maja 2017

 

Za książkę w formie e-booka dziękuję Wydawcy :-D

Uwaga! Wraz z biografią Prusa w serii 50 na 50  Wydawnictwa Znak ukaże się Lalka z ilustracjami Kazimierza Manna.

[60] Magia Świąt w Malowniczem – Magdalena Kordel Sezon na cuda

Już luty, a ja jak Filip z konopii wyskakuję z recenzją książki o Bożym Narodzeniu. Cóż, w natłoku innych zadań nie maiłam możliwości wcześniej napisać kilku słów o wznowieniu powieści Magdaleny Kordel ,,Sezon na cuda”. Więc jeśli brakuje Wam świątecznej atmosfery, to przeczytajcie recenzję i sięgnijcie po tę książkę :-D

____________________________________________________________________________U podnóża Sudetów znajduje się magiczne miejsce – małą miejscowość Malownicze zamieszkują ludzie o dobrych sercach, którzy zawsze służą pomocą w potrzebie. Pensjonat w tym przepięknym miasteczku prowadzi Majka. Uroczysko jest dla niej spełnieniem marzeń o niezależności oraz możliwością spotkania interesujących ludzi. Niestety tegoroczny sezon nie jest dla niej łaskawy. Mimo sprzyjającej pogody i nadchodzących świąt, pensjonat świeci pustkami. Kobieta jest załamana. Ale może liczyć na pomoc pani Leontyny, która zawsze służy dobrą radą i z uśmiechem na ustach w mig rozwiewa wszystkie przeciwności losu. Ale nie tylko Majka potrzebuje pomocy. Także pozostali mieszkańcy Malowniczego mają problemy, ale boją się o nich mówić. Aby im pomóc Majka i Leontyna łączą siły, ale czy uda im się pokonać upór sąsiadów? Czy problemy z dorastającą córką uprzykrzą Mai ten radosny czas? Czy w czasie Świąt Bożego Narodzenia można liczyć na małe cuda?

Magdalena Kordel jest autorką bestsellerowych serii „Uroczysko” i „Malownicze”, które sprzedały się już w ponad 100 000 egzemplarzy. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.

Czytelnicy znający twórczość Magdaleny Kordel wiedzą czego się spodziewać po powieści Sezon na cuda. Będą mieli okazję ponownego spotkania z bohaterami książki Uroczysko oraz poznania nowych. To także możliwość pierwszego spotkania z Leontyną, która w kolejnych częściach cyklu odgrywa bardzo ważną rolę. Starsza pani ze sklepy z antykami jest takim dobrym duchem miasteczka. Potrafiąca wyczuć problemy kobieta zawsze służy pomocą i chętnie wspiera sąsiadów. Jednakże tym musi zmierzyć się z własnymi kłopotami. Także pozostali Malowniczanie muszą jakoś poradzić sobie z codziennymi troskami, które w okresie świątecznym okazują się bardziej nieprzyjemne.

Sezon na cuda to powieść lekka, łatwa w odbiorze i przyjemna. Autorka skutecznie wprowadza czytelnika w magiczny czas, jakim niewątpliwie są Święta Bożego Narodzenia. Przekonuje, że wtedy wszystkie problemy można rozwiązać dzięki pomocy innym, a sąsiedzka życzliwość nie jest tylko czczym zapewnieniem. Atmosfera wzajemnego szacunku i radości udziela się wszystkim mieszkańcom Malowniczego, którzy na nowo odkrywają magię świąt. Zauważają, że tylko współpraca i zaangażowanie w czynienie większego dobra dla innych niosą ze sobą przyjemną satysfakcję, która pozwala, choć na chwilę, zapomnieć o własnych małych i dużych zmartwieniach.

Część czytelników będzie zafascynowana taką nieco iluzoryczną wizją świata. Malownicze staje się bowiem arkadią, krainą szczęśliwości, w której wszyscy chcą sobie pomagać i zawsze znajdą chwilę, by wypowiedzieć choćby jedno życzliwe słowo. Ponadto okres świąteczny sprzyja takim małym cudom wykreowanym przez hollywoodzkie filmy i powielanym w powieściach. W końcu święta to czas nie tylko prezentów, ale przede wszystkim moment rodzinnych spotkań i przełamywania barier. Wtedy nawet najbardziej oporni niedowiarkowie dają się ponieść tej specyficznej magii. Dlatego ta powieść jest przepełniona pozytywną energią i sztampową, ale skutecznie poprawiającą humor fabułą. Z tego też powodu inni czytelnicy mogą nie polubić tej książki. Sezon na cuda jest całkowicie oderwany od rzeczywistości, pełen płytkich i często bardzo niepoważnych postaci. Większą część powieści stanowią humorystyczne dialogi, a interesująca fabuła schodzi na dalszy plan. Możliwe, że takie było zamierzenie autorki. Chciała pokazać, że dzięki odrobinie żartu i dystansu do siebie można zniwelować lub na chwilę zapomnieć o własnych troskach. Części odbiorców może brakować sekretów i tajemnic znanych z pozostałych powieści tej autorki. Ale taki chyba jest urok powieści napisanej z okazji Gwiazdki – elementami dominującymi w literaturze są wówczas przygotowania do świąt i skupienie się na rozwiązywaniu problemów. Tak właśnie dzieje się w Malowniczem. Na ten czas zapomina się o dawnych waśniach i jednoczy się, aby móc zorganizować wspólną Wigilię.

Moja rekomendacja

Moim zdaniem Sezon na cuda to książka przepełniona przesłaniem pojednania. Każda strona przypomina o świątecznej atmosferze i przyjemnej wrzawie. Zapach cynamonu i mandarynek przenika do czytelnika i skutecznie poprawia mu humor. Nawet zbyt naiwna fabuła i miejscami przesadne humoreski nie są w stanie zniszczyć tej atmosfery. Wręcz przeciwnie, to dzięki nim czytelnik daje się wciągnąć w świąteczną atmosferę idylli. Bo taki był powód powstania tej książki – miała być lekką rozrywką, która umili zimowe wieczory.

Ocena: 4,5/ 6

Dziękuję Wydawcy za egzemplarz do recenzji!

 

Tutaj możecie zapoznać się z fragmentem powieści :-)

 

Informacje o książce:

  • Magdalena Kordel
  • Sezon na cuda
  • Seria Malownicze
  • Wydawnictwo Znak
  • 2017

[55] Jak sąsiad z sąsiadem – Witold Szabłowski Sprawiedliwi zdrajcy

W ciągu ostatnich miesięcy medialną i polityczną burzę wywołało pojawienie się na ekranach kin filmu Wojtka Smarzowskiego ,,Wołyń”. Reżyser pokazał w nim historię polskiej dziewczyny, która wraz z rodziną o wiele starszego męża i swoim nieślubnym dzieckiem stara się uciec przed banderowcami. Dziewczyna desperacko próbując przeżyć, staje się niemym świadkiem bestialskich morderstw niewinnych osób, w tym kobiet i dzieci. Obraz Smarzowskiego jest brutalny, pełen drastycznych szczegółów, ale zachowujący czarno-białą wizję świata. Chociaż pojawiają się także postaci, które łamią ten schemat, to film jednoznacznie wskazuje, kim są oprawcy, a kim ofiary.

Jednakże przed premierą filmu ukazała się książka, która rzuca zupełnie inne światło na rzeź wołyńską.

Sprawiedliwi zdrajcy Witolda Szabłowskiego to książka niezwykła, którą powinien znać każdy Polak i Ukrainiec chcący dowiedzieć się o historii swego narodu. Wbrew pozorom autor nie szuka sprawiedliwości, nie chce piętnować ludność Ukrainy mianem ludobójców, morderców niewinnych Polaków. Nie szuka odwetu na sprawcach tego mordu, ani nie dąży do przeprosin ze strony rządu. Autorowi chodzi przede wszystkim o pokazanie faktów. Dlatego postarał udać się w tamto miejsce i znaleźć świadków minionych wydarzeń, którzy zgodzili się wrócić pamięcią do tych strasznych i pozbawionych człowieczeństwa czasów. To właśnie dzięki ich relacji, można powiedzieć, że z pierwszej ręki, dowiadujemy się o brutalnych i pełnych przemocy atakach banderowców na Polaków zamieszkujących ukraińskie wsie.

Jednakże istnieje także druga strona: wśród ludności Wołynia były także osoby, które z narażeniem życia starały się pomóc Polakom w ucieczce. I to właśnie o takich ludziach jest ta książka. To opowieść o Ukraińcach, którzy ukrywali Polaków po piwnicach i którzy starali się w czasach terroru przywrócić wiarę w człowieczeństwo i w zwykłą ludzką dobroć. Bo świat nie jest jedynie czarny i biały. Nie ma również ludzi tylko złych (banderowcy) i tylko dobrych (niewinni Polacy). W czasie wojny zapomina się o wszelkich zasadach moralnych, a granice między dobrem a złem zacierają się bardzo szybko. Prawdą są słowa Szabłowskiego, że

,,nie morduje nacja ani religia. Mordować może człowiek, i to człowieka należy winić”.

Wstrząsający reportaż

Sprawiedliwi zdrajcy to wstrząsający reportaż, bez ogródek ukazujący wydarzenia wołyńskie. To książka patchworkowa złożona z kilku kawałków materiału- opowieści świadków tych wydarzeń. Klamrą spinającą ten wielogłos jest historia małej Hani, która została przygarnięta przez ukraińską rodzinę. Mimo, że cała wioska wiedziała o znajdującej się wśród nich polskiej dziewczynce, nikt nie zdradził tożsamości dziecka. O swoim pochodzeniu Hania dowiedziała się jako dorosła kobieta. I wtedy w jej życie wkracza Szabłowski, który decyduje się pomóc w ustaleniu tożsamości jej rodziców.

Nie tylko Ukraińcy

Mimo podtytułu Sąsiedzi z Wołynia autor nie ogranicza się tylko do opowieści o Ukraińcach. Opisuje także losy ukrywających się przez wiele miesięcy Żydów oraz punkt widzenia Czechów, który reprezentuje pastor. Duchowny oskarża Polaków o wyniosłość i pogardę dla Ukraińców, którą pokazywali poprzez ciągłe utrudnianie im życia.

Sąsiedzkie sprawy

Książka niesie pewne pokrzepienie, gdy ukazuje dobroć wołyńskich sąsiadów ratujących Polaków, ale jest także reportażem poruszającym kwestię ksenofobii. Spróbujmy wyobrazić sobie, że mieszkamy we wsi wraz z mordercami naszych bliskich. Jak czulibyśmy się, gdyby nasi sąsiedzi, którzy zawsze z nami rozmawiali o codziennych sprawach, nagle okazali się naszymi oprawcami? Jakie straszne byłoby życie obok dwóch grup ludzi, którzy z jednej strony pomagają i chronią, a z drugiej- zabijają sąsiadów, bo należą do innej nacji. Jeśli myślicie, że po wojnie atmosfera ucichła to możecie się mylić. Co prawda ,,sąsiedzi” nadal mieszkali obok siebie. Ale pojawiły się także rodziny zamordowanych, które szukały ich grobów. Czekała na nich wrogość i cisza- nie usłyszeli przeprosin, a nawet musieli zmagać się z niechęcią. Niechęcią ludzi, którzy do tej pory trzymali skradzione Polakom przedmioty i w spokoju popijali herbatę ze zrabowanych szklanek. A co się stało z mogiłami? Leżą odłogiem, są omijane przez miejscowych lub wysypuje się na nich śmieci. Taki jest sąsiedzki krajobraz.

Moje wrażenia

Po lekturze Sprawiedliwych zdrajców byłam wstrząśnięta. Mimo, że o rzezi wołyńskiej wiedziałam dość dużo, to żadne książki historyczne nie zastąpią relacji świadków tych wydarzeń. Prawdziwe historie najbardziej wstrząsają czytelnika i uwalniają pokłady wielu emocji- od nienawiści, przez współczucie po nadzieję i pobożne życzenia, aby nigdy nic podobnego się nie powtórzyło. Oby już nigdy żadne dziecko nie zastanawiało się od czego jest lepiej zginąć- od kuli, siekiery, młota, czy maczugi. Bo takie przemyślenia miała jedna z bohaterek książki.

Jestem przekonana, że ten reportaż pozostanie we mnie na zawsze i będę do niego wracać. Tej opowieści nie da się po prostu wyrzucić z pamięci i zapomnieć. Wręcz przeciwnie, pamięć o tych wydarzeniach powinna trwać i być przekazywana młodym pokoleniom, aby przestrzec ich i uświadomić, że ludzi nie powinno dzielić się na kategorie w zależności od pochodzenia, grubości portfela i przekonań.

Ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Znak

Informacje o książce:

  • Autor: Witold Szabłowski
  • Tytuł: Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
  • Liczba stron: 352
  • Oprawa twarda
  • Wydanie: pierwsze
  • Data pierwszego wydania: 2016-09-12
  • ISBN: 978-83-240-4318-7
  • Wydawca: Znak
  • Format: 140x205mm

KSIĄŻKA SPRAWIEDLIWI ZDRAJCY WITOLDA SZABŁOWSKIEGO W LISTOPADZIE 2016 ROKU ZOSTAŁA UHONOROWANA NAGRODĄ IM. TERESY TORAŃSKIEJ!

[53] Katarzyna Michalak – Leśna Polana

Katarzyna Michalak jest jedną z najpopularniejszych autorek powieści obyczajowych w Polsce. Jej książki zawsze zyskują miano bestsellerów i utworów najczęściej czytanych, a nawet wypożyczanych. Autorka uznawana jest nawet za mistrzynię prozy kobiecej, która w bardzo malowniczy sposób potrafi ukazać głębię relacji międzyludzkich, a przede wszystkim trudną drogę do miłości. Pisarka podobno potrafi także doskonale odnaleźć się w innych gatunkach literackich, tj. fantasy, czy kryminał.

Leśna Polana to najnowsza powieść, która inicjuje Leśną trylogię, czyli opowieść o zagmatwanych losach trzech przyjaciółek, które muszą zmagać się z bolesną przeszłością.

Fabuła

Bohaterką pierwszego tomu jest Gabrysia, której życie nie oszczędzało. Dobiegająca czterdziestki kobieta opiekuje się schorowanym ojcem, który był więźniem UB i wspomina bolesne wydarzenia z przeszłości. Mimo upływu lat oraz traumatycznego wydarzenia, które odcisnęło silne piętno na jej psychice, kobieta nadal darzy uczuciem dawnego ukochanego Wiktora. Lata temu mężczyzna z nieznanych powodów porzucił ją w momencie, w którym najbardziej potrzebowała jego wsparcia. Co działo się z Gabrysią od tamtego czasu skryte jest za woalem domysłów, które wraz z przyjaciółkami kobiety, snuje czytelnik. Stopniowo, krok po kroku zbliżamy się do odkrycia przerażającej prawdy, która wyzwala ogromne emocje.

Gabrysię poznajemy w momencie, gdy z Julką i Majką ogląda mały biały domek na skraju leśnej polany. Przepiękne otoczenie przyrody, śpiew ptaków i atmosfera typowej wiejskiej sielanki przypominają naszej bohaterce o minionych wydarzeniach. Niestety kobieta z powodów finansowych nie może pozwolić sobie na zakup wymarzonego domku.

Moje wrażenia

Nie miałam okazji zapoznać się z całą twórczością pani Michalak, ale po lekturze Leśnej polany pojawiły się u mnie różne sprzeczne uczucia. Pomysł na historię o ludziach dotkniętych wstrząsającymi wydarzeniami, którzy mają szansę na szczęście jest często powtarzany w literaturze kobiecej. W tym przypadku zamierzenia były dobre, ale sama realizacja pozostawia wiele do życzenia. Niestety autorka popada ze skrajności w skrajność- na przemian próbuje wzruszyć czytelnika ckliwymi momentami rodem z amerykańskich komedii romantycznych, by potem przejść do przepełnionych detalami opisów tortur zadawanych więźniom politycznym oraz małym dzieciom przez Kuchtę. Zapewne zamiarem autorki było zwrócenie uwagi na wątek historyczny.

Również pod względem redakcyjnym książka posiada niedociągnięcia. Rażą błędy typu ‘kiwną’ zamiast ‚kiwnął’ oraz wiele powtórzeń, w szczególności w charakterystykach głównych bohaterów. Uważam, że nie jest potrzebne ciągłe opisywanie postaci za pomocą tych samych słów, które czytelnik przyswoił sobie w trakcie czytania wcześniejszych stron powieści.

Fabuła dotycząca braci i przyjaciółek brzmi zaskakująco przewidywalnie, a motyw kobiety, która ciągnie przyjaciółki w różne zakątki kraju w poszukiwaniu domu marzeń, mimo że nie ma pieniędzy, jest wtórny, bo pojawiający się w nieco zmienionej formie w poprzednich książkach autorki, np. Rok w Poziomce. Wraz z postępem czytania pojawiają się na kartach powieści różne ,,smaczki”, które wyławiają nieco bardziej wymagający czytelnicy.

Bohaterowie

Kolejna kwestia to bohaterowie, którzy wydają się bardzo odrealnieni i nieprzystający do współczesnej rzeczywistości. Są to postaci nakreślone bardzo stereotypowo, które czytelnik może lubić lub nienawidzić- w kwestii etyki powieści świat przedstawiony jest kontrastowo czarny-biały, bez możliwości odcieni szarości. Takim stereotypem jest wizerunek złego faceta nakreślony w następujący sposób:  to starszy mężczyzna z brzuszkiem, alkoholik stosujący przemoc wobec młodszej partnerki. Podobno taki podtatusiały typ pociąga Julkę, która wchodzi w relacje tylko z takimi mężczyznami i daje sobą poniewierać. Z jednej strony dziewczyna jest utrzymanką takiego osobnika, bo nie pracuje i nie ma mieszkania, a z drugiej przyjaciółki wmawiają jej, że jest stale wykorzystywana. Bohaterowie i bohaterki książki często mówią lub robią dziwne rzeczy, np. bracia Prado opowiadają o swoich traumatycznych przeżyciach zupełnie obcej osobie.

Podobnie rzecz ma się z Majką, która wydaje się kobietą nieznającą słów typu ,,poczucie własnej wartości”, czy ,,godność”. Posiadająca furę pieniędzy kobieta, rozrzuca forsą w te i we wte byleby zadowolić przyjaciółkę. Myśli, że wszystko można załatwić pieniędzmi, że nawet przyjaźń można kupić. Bo jaką przyjaciółką jest Majka? Raczej słabą- stale zawodzi swoje ,,siostrzyczki”, kiedy najbardziej jej potrzebują, bo ona najczęściej przesiaduje na dyskotekach, gdzie poluje na okazję. I choć gardzi sobą, obiecuje, że nie prześpi się kolejny raz z przypadkowym facetem, to robi to nagminnie. Więc nie dziwi nikogo, że zachodzi w niechcianą ciążę i nie jest w stanie zgadnąć, kim jest ojciec dziecka. Najśmieszniejsze jest to, że podejrzewa, że dziecko zrobił jej poznany DWIE noce wcześniej podstarzały i obleśny polityk! Ponadto, gdy na dyskotece poznaje Marcina, a kilka dni potem łudząco do niego podobnego Patryka, to nie wpada na pomysł, że mężczyzn mogą łączyć więzi krwi, a nawet, że są braćmi i to bliźniakami!

Do kręgu literackich absurdów można zaliczyć także braci Prado. Najbardziej zastanawiający jest sposób, w jaki osiągnęli spory majątek. Typowy schemat od zera do milionera, który niestety nie zostaje opisany szerzej. Nieprawdopodobne są także sceny z traumatycznej przeszłości braci. Jak można bowiem wytłumaczyć fakt, że dwaj pięcioletni chłopcy ciągną pobitego trzynastolatka i zatrzymują najbliższą taksówkę? A o ośmiolatkach zajmujących się domem (pranie, gotowanie, sprzątanie), to już nie wspomnę. Dziwne są także ich motywacje i uczucia. Prawie obcej osobie, bo nie oszukujmy się, że dobrze znają Majki, opowiadają o najintymniejszych szczegółach i bolesnych przeżyciach. Poza tym wszyscy trzej są zainteresowani urodą Majki, ale z racji ułożonych przez autorkę ,,paringów”, bracia nie wchodzą sobie w drogę mimo odczuwania fizycznego pożądania.

Pomieszanie fabuły typowej romantycznej historii obyczajowej z wątkiem historycznym dotyczącym wydarzeń z ul. Rakowieckiej, gdzie dokonywano tortur na przeciwnikach komunistycznej władzy, wydawać się może zaskakujące. Ale jestem skłonna stwierdzić, że dla autorki nie ma rzeczy niemożliwych. Jednych takie połączenie może zadowalać, a innych nie.

Trudne tematy

Prawdopodobnie pośrednim celem autorki mogło być także zwrócenie uwagi czytelników na tematy nadal będące tabu w polskiej rzeczywistości, np. depresja, próba samobójcza, anoreksja, nimfomania, czy przemoc wobec kobiet i dzieci. Jednakże sposób przedstawienia wydaje mi się niewystarczający i bardzo pobieżny. Autorka mogła nieco bardziej zgłębić się w tej tematyce i pokazać tło dotyczące tych wydarzeń, np. szerzej opisać sposoby leczenia osób z zaburzeniami odżywiania, czy mechanizm uzyskiwania pomocy w przypadku przemocy fizycznej i psychicznej. Rozumiem, że pisarka nie mogła tego zrobić z powodu objętości książki, ale niedosyt we mnie pozostał.

Niektórym powieść może się podobać, bo ma wzbudzać emocje, a w szczególności współczucie dla doświadczonych przez los bohaterów. Jednakże fabuła mogłaby być nieco bardziej przemyślana i mniej przewidywalna. Zarówno postaci męskie, jak i żeńskie wydają się ludźmi działającymi bez żadnego planu i pod wpływem chwili. Każdy z nich ma swoją ciemną stronę, która ma ich uszlachetniać poprzez cierpienie, ale to zabieg wydający się niezbyt dopracowany. Całość wydaje się bardzo nieprawdopodobna i oderwana od rzeczywistości. Fabuła mająca poruszać do głębi wzrusza, ale wydaje się, że czegoś jej brakuje. Także zakończenie prosi o więcej. Wydaje się, jakby zostało na siłę ucięte z większej partii książki i wprowadzone po to, aby zrobić kolejną część i namówić czytelnika do kupna kolejnej części.

Podsumowanie

Mimo, że powieść czyta się dość szybko i można w niej znaleźć lepsze momenty, to jest mi trudno polecić tę książkę. Z jednej strony zaskakuje infantylność i przewidywalność fabuły, a z drugiej niedorzeczność wykreowanych postaci. Leśna Polana to dobre czytadło, niewymagające głębszej refleksji, które ma umilić czas wolny. Niestety to nie jest książka, która zyskałaby w moim przekonaniu miano mistrzowskiej powieści obyczajowej. Powieść mogę polecić tylko zagorzałym wielbicielkom prozy Katarzyny Michalak.

Ocena: 3/6

Tutaj możecie przeczytać darmowy fragment.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu  Znak Literanova  :-D

Informacje o książce:

  • Autor: Katarzyna Michalak
  • Tytuł: Leśna Polana
  • Seria: Leśna Trylogia
  • Tom: 1
  • Wydanie: pierwsze
  • ISBN: 978-83-240-3690-5
  • Liczba stron: 288
  • Znak literanova
  • Format: 144x205mm
  • Rok wydania: 2016

[52] Za drzwiami królewskiego pałacu – Jean Sasson Sekrety księżniczki

Powieści amerykańskiej dziennikarki z cyklu o arabskiej księżniczce cieszą się popularnością wśród wielu czytelników całego świata. Prowadzona z perspektywy arabskiej księżniczki Sułtany opowieść o jej kraju i obyczajach zyskała sobie serca czytelniczek także w Polsce. Z narracji księżniczki wyłania się zupełnie inny niż ten wyobrażony przez Europejczyków obraz Arabii Saudyjskiej. Dla przeciętnego mieszkańca naszego kontynentu kraje arabskie to przede wszystkim przepiękne i bogate państwa otwarte na turystów przebywających w ośrodkach położonych w malowniczych miejscach. Ten świat wydaje się cudowny, egzotyczny, bogaty w zabytki i inne udogodnienia, które interesują przybyszów z zagranicy. Jednakże życie codzienne mieszkańców tego regionu nie jest tak arkadyjskie, jak może się to wydawać.

Arabia Saudyjska to region, w którym każdy dzień wydawać się może ostatnim. Wciąż trwają tam walki na tle narodowościowo-religijnym, w których największą ofiarę ponoszą kobiety i dzieci. Obawy o własne życie widoczne są także w królewskim pałacu, która dzieli się z czytelnikiem swoimi obawami. Sułtana z rozbrajającą szczerością opowiada o pancernym pokoju wykonanym dla jej rodziny, w którym mogliby przebywać nawet kilka lat, gdyby rebelianci dostali się do siedziby rodziny królewskiej. Mimo, że pałac jest doskonale strzeżony przez zaufanych i podległych jej mężowi ludzi, to niemalże każdego dnia kobieta obawia się o życie swoje, męża, dzieci i ich rodzin. Na tle miejscowych zamieszek między rządnymi krwi frakcjami rozgrywają się małe ludzkie dramaty.

Są to historie kobiet, które doświadczyły przemocy z rąk własnych rodzin. Były jednakże na tyle silne, by podzielić się swoimi wstrząsającymi wspomnieniami z księżniczką, która poprzez Jean Sasson może przekazać je dalej, by uzmysłowić całemu światu, że mimo działań ONZ i innych organizacji dbających o przestrzeganie praw człowieka w Arabii Saudyjskiej nadal prawa kobiet są łamane. Ten stan rzeczy wynika przede wszystkim z patriarchalnego i motywowanego religijnie przekonania o poddaństwie kobiet. Muzułmanie są bowiem od lat nauczani, że rola kobiety ogranicza się do bycia posłuszną mężowi i wychowywania gromadki dzieci. Dlatego wszelkie ich działania zmierzające do poprawienia sytuacji są brutalnie tłumione i kończą się okaleczeniem kobiety lub jej śmiercią.

W książce Sekrety księżniczki znajdziemy poruszające i wyciskające łzy historie poniżanych i maltretowanych kobiet, jakich są tysiące w wielu państwach muzułmańskich. Są to kobiety bohaterskie, które mimo upodlenia zdecydowały się na walkę o wolność i godność. W tych staraniach wspiera je Sułtana i jej córki, które prowadzą działalność charytatywną nastawioną w głównej mierze na pomoc ofiarom przemocy.

Prawdziwe historie kobiet takich jak Ty

Italia już w wieku dwunastu lat była uważana za miejscową piękność, czym przynosiła chlubę swojej ubogiej i pogrążonej w długach rodzinie. Ojciec zdecydował wydać ją za mąż za ponad czterdziestoletniego przedsiębiorcę. Dziewczynka bardzo brutalnie przekonała się, jak wygląda małżeńskie życie. Mimo zapewnień męża, że poczeka aż dorośnie, już podczas pierwszej nocy brutalnie ją zgwałcił. Robił to przez cały czas trwania ich małżeństwa dopóki się nią nie znudził.

Roksana żyła w ortodoksyjnej, ale szczęśliwej rodzinie do momentu, gdy postanowiła bez męskiej asysty wyjść z domu z dziećmi. Nieświadoma cierpień, które na nią czekały, z uśmiechem na ustach wróciła z wizyty u znajomych. W domu czekała na nią gotowa na zemstę rodzina. Mąż oblał ją kwasem, jego siostra- benzyną, a jego matka zapaliła zapałkę. Nie sposób wyobrazić sobie krzyków palonej żywcem kobiety, której wołania o pomoc było słychać w całej okolicy.

Również córka Sułtany była świadkiem cierpień. Maha miała okazję przebywać w obozie dla uchodźców. Tam pod okiem specjalistów- pediatrów dzieci starają się przeżyć. Specjalnie przeszkoleni wolontariusze uczą się jak zapewnić bezpieczeństwo dzieci i zwiększyć ich pewność siebie. W tym celu przytulają małych podopiecznych, namawiają do jedzenia i wspólnych zabaw. W grupce znajdującej się pod opieką księżniczki są niemi chłopcy, którym zabito rodziców oraz cierpiące na traumę dziewczynki. Jedna z nich była świadkiem egzekucji swojej matki, której jeden z bojowników strzelił w głowie na oczach dzieci. Cząstki mózgu matki obryzgały tą dziewczynkę, a okruch czaszki uderzył w policzek małej z taką siłą, ze na twarzy dziecka były wyraźnie widoczne ślady cięcia i zadrapania.

Jedynym światełkiem optymizmu pośród tych dramatycznych historii pełnych łez, bólu i cierpienia są historie Fiery i Miny.

Fiery była córką szanowanego uniwersyteckiego wykładowcy. Jej ojciec był konserwatystą, który uważał, że kobieta powinna być w domu i wspierać męża, a także wychowywać dzieci i dbać o gospodarstwo domowe. Ale widząc zapał córki pozwolił jej na odrobinę swobody. Dziś Fiery jest bojowniczką o prawa kobiet. Jako wykształcona kobieta była przerażona, gdy przeczytała kiedyś, że jej ukochana ojczyzna (Jemen) została uznana za najgorsze na świecie miejsce dla kobiet.

Mina urodziła się w ubogiej wiosce, była jedną z najlepszych uczennic. Gdy chciała kontynuować naukę jej rodzina się zbuntowała. Na szczęście niezłomna dziewczyna, dzięki wsparciu nauczycieli uzyskała dyplom lekarski. To niewiarygodne osiągnięcie dla Saudyjki, a tym bardziej dla dziewczyny tak skromnego pochodzenia.

Losy niewinnych kobiet i dzieci przedstawione w tej książce są przeraźliwym świadectwem braku człowieczeństwa i jakichkolwiek ludzkich odruchów. Do tej pory nie mogę przestać myśleć o setkach niewinnych ofiar, które każdego dnia są bestialsko krzywdzone przez najbliższą rodzinę. Po prostu w głowie się nie mieści, że osoby, które powinny się kochać i wspierać w każdej chwili z często błahych powodów stają się wrogami własnej rodziny i zapominają o łączących ich więzach. Doświadczanie przemocy zawsze powoduje ogrom bólu i cierpienia, ale bycie ofiarą zemsty własnej rodziny to podwójna trauma, która łamie nawet najbardziej silnego człowieka.

Solidarne

Dlatego tak ważne jest nagłaśnianie spraw bezkarnego znęcania się nad kobietami. Mają w tym pomóc nie tylko wyznania bohaterek tej książki, ale także akcje medialne. Z promocją książki Jean Sasson wiąże się także akcja promowana przez Wydawnictwo Znak Literanova, w której zachęcam do wzięcia udziału. Możemy bowiem wyrazić naszą solidarność z arabskimi kobietami poprzez zrobienie tatuażu dołączonego do każdego egzemplarza książki. Następnie można wykonać zdjęcie z tatuażem i książką oraz umieścić go na portalach społecznościowych z oznaczeniem #sekretyksiezniczki #sasson. Zachęcam Was do przeczytania książki i poparcia walki o godność kobiet.

Ocena: 6/6

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawcy :-)

Informacje o książce:

  • Autor: Jean Sasson
  • Tytuł: Sekrety księżniczki
  • Tytuł oryginału: Princess: Secrets to Share
  • Tłumaczenie: Grzegorz Łuczkiewicz
  • Wydawca: Znak Literanova
  • Liczba stron: 400